fbpx
demonstracja przeciwko wiwisekcji

DEMONSTRACJA PRZECIWKO WIWISEKCJI. WARSZAWA 23.04.2022

W sobotę 23.04.2022, tj. w przeddzień Międzynarodowego Dnia Przeciwko Wiwisekcji, odbyła się w Warszawie demonstracja zatytułowana "Koniec z wykorzystywaniem zwierząt w badaniach naukowych". Jak mówią jej organizatorki, Joanna Krakowiecka i Ela Mikucka, jest to temat ważny nie tylko dlatego, że ...

TwitCount Button
W sobotę 23.04.2022, tj. w przeddzień Międzynarodowego Dnia Przeciwko Wiwisekcji, odbyła się w Warszawie demonstracja zatytułowana “Koniec z wykorzystywaniem zwierząt w badaniach naukowych”. Jak mówią jej organizatorki, Joanna Krakowiecka i Ela Mikucka, jest to temat ważny nie tylko dlatego, że zwierzęta są torturowane w laboratoriach, ale również dlatego, że wiwisekcja nie przynosi oczekiwanych efektów i nie jest w stanie zastąpić badań medycznych przeprowadzanych na ludziach.

Protest odbył się w pobliżu Polskiej Akademii Nauk, czyli jednej z najważniejszych państwowych instytucji naukowych i wybór tego miejsca nie był przypadkowy. Należy jednak jasno zaznaczyć, że przeciwnicy wiwisekcji nie są przeciwko postępowi w nauce, lecz przeciw wykorzystywaniu i dręczeniu zwierząt pozaludzkich w jej imię, a jednym z ich postulatów jest poszukiwanie i wdrażanie metod alternatywnych, gdyż progres w nauce nie powinien opierać się na eksploatacji jakichkolwiek istot zdolnych do odczuwania bólu.  Jak zaznaczył jeden z mówców, filozof i autor książki „Dziękuję za świńskie oczy”, Dariusz Gzyra:

“Chciałbym jednak, żebyśmy krytykując krzywdzenie zwierząt w ramach testów i doświadczeń naukowych, nie skreślali samej nauki jako sposobu poznawania i zmiany świata. Nauka krzywdzi zwierzęta, ale i nauka (właśnie nauka!) może pomóc przestać je krzywdzić – i to nie tylko w kontekście, o którym mówimy dzisiaj. Ważne tylko, żeby nie spychała etyki na plan dalszy i nie zapominała, że z jej własnych badań wynika, że wiele zwierząt jest zdolnych do odczuwania, nie jest rzeczami”.

demonstracja przeciwko wiwisekcji

Demonstracja przeciwko wiwisekcji. Warszawa, 23.04.2022. Fot. Edwin Radzikowski

Wg Komisji Europejskiej w całej Europie do eksperymentów laboratoryjnych wykorzystuje się około 10 milionów zwierząt rocznie. Największą liczbę stanowią wśród nich myszy, króliki, szczury, psy, koty i małpy. Zdaniem niemieckiej organizacji „Ärzte gegen Tierversuche” (tł. „lekarze przeciwko eksperymentom na zwierzętach”) współczynnik błędu w doświadczeniach wykonywanych na zwierzętach, mający określić szkodliwość leków i środków chemicznych na organizm ludzki, wynosi aż 95%. Jednak, jak podkreślił Dariusz Gzyra:

„Nie mamy – naprawdę nie mamy – komfortu powiedzenia, że krzywdzenie zwierząt nigdy nie przyniosło i z zasady nie przynosi korzyści naukowych, związanych ze zdobywaniem wiedzy, którą można wykorzystać na rzecz ludzi, a także innych zwierząt. Byłoby znacznie łatwiej rozwiązać problem tzw. wiwisekcji, gdyby z zasady była ona zawsze naukowo bezwartościowa. Nie jesteśmy w tej sytuacji. Jednak wartość ta jest przeszacowana i pewnie skutkuje to określonym nastawieniem opinii publicznej, która wciąż w dużej części uważa wykorzystywanie zwierząt do testów i doświadczeń za usprawiedliwione”.

Sprzeciw wobec wiwisekcji nie jest więc w pierwszej kolejności motywowany całkowitą bezużytecznością eksploatacji zwierząt w laboratoriach, rzeczywistą, sporą listą fatalnych pomyłek związanych z testami, czy przykładami bezsensownych eksperymentów w przeszłości, ale motywowany jest przede wszystkim tym, że biologiczna przynależność do gatunku innego niż człowiek nie daje nam moralnego ani etycznego prawa do dysponowania życiem i wolnością czujących istnień.

demonstracja przeciwko wiwisekcji

Demonstracja przeciwko wiwisekcji. Warszawa, 23.04.2022. Na zdjęciu Dariusz Gzyra. Fot. Edwin Radzikowski

Samo słowo „wiwisekcja” pojawia się zresztą w dyskursie coraz rzadziej. Obecnie częściej można spotkać się z bardziej eufemistycznymi określeniami, takimi jak: „badania in vivo”, „eksperymenty na zwierzętach” lub „doświadczenia z wykorzystaniem zwierząt”. Być może jednym z powodów takiego zepchnięcia terminu „wiwisekcja” na margines jest jego geneza. Pochodzi ono bowiem od łacińskich słów: „vivus” (żyjący) i „sectio” (ciąć, rozcinać) i jego znaczenie wyraźnie, może nawet zbyt wyraźnie, ukazuje, czym wiwisekcja rzeczywiście jest.

Eksperymentatorzy boją się ujawnienia prawdy o swoich doświadczeniach. Zamykają się w swoich laboratoriach, swoje ofiary pozbawiają głosu. Ból i cierpienie są etapem ich naukowej kariery. Laboratoryjne „odkrycia” są prezentowane w formie publikacji i służą do wykazania się dorobkiem naukowym. Zwierzę staje się jedynie „preparatem” nieczułym na ból i cierpienie. Jednak czy maltretowanie milionów zwierząt w cywilizowanym świecie, w XXI w., możemy nazywać nauką? Eksperymenty na żywych zwierzętach kontynuowane są tygodniami, a nawet latami i można je zaliczyć do największych okrucieństw. Któż z nas mógłby sobie wyobrazić odczucia ofiary unieruchomionej w sali tortur, nie wiedzącej co się z nią dzieje, gdyż jej oczy zostały wyłupane? Inspiracją do zadania takiego pytania nie jest niestety amerykański horror, będący fikcją kinematograficzną, a lektura raportów dotyczących eksperymentów okulistycznych przeprowadzanych na oczach 27 kotów, 46 królików i jednego psa w Klinice Okulistycznej w Zurychu w latach 1977 – 1978. Nie ma usprawiedliwienia dla okrucieństw, które mają miejsce w laboratoriach, dla zaniedbań i pogardy, z jaką traktuje się zwierzęta, oraz dla ich nieskończonego cierpienia.

demonstracja przeciwko wiwisekcji

Demonstracja przeciwko wiwisekcji. Warszawa, 23.04.2022. Fot. Edwin Radzikowski

Jedna z aktywistek – Joanna Ciasnocha przedstawiła informacje o istniejących metodach alternatywnych, które można i należy wdrażać. Rozwój w dziedzinie metod alternatywnych postępuje bardzo szybko i już teraz istnieje szeroka gama metod badawczych wolnych od wykorzystywania zwierząt. Należą do nich między innymi:

  • badania kultur komórkowych,
  • symulacje komputerowe (in silico),
  • technologia chipów narządowych, czy
  • badania populacyjne

Jak podkreślała mówczyni:

“Metody bez wykorzystywania zwierząt są czymś więcej niż tylko alternatywą dla testów na zwierzętach. Ogromna gama metod badawczych wolnych od wykorzystywania zwierząt pozwala na zdobycie rzetelnej wiedzy. To nie tylko pozwala zwierzętom uniknąć okrutnej i niepotrzebnej śmierci w laboratorium, ale wreszcie toruje drogę nam, ludziom, do podążania zrównoważoną ścieżką w badaniach biomedycznych. Całkowite wycofanie systemu doświadczeń na zwierzętach jest pilnie potrzebne, aby wytyczyć ścieżkę dla przemyślanych i pozbawionych okrucieństwa metod”.

demonstracja przeciwko wiwisekcji

Demonstracja przeciwko wiwisekcji. Warszawa, 23.04.2022. Na zdjęciu Joanna Ciasnocha. Fot. Edwin Radzikowski

Gdy mówimy o eksperymentach na zwierzętach nie sposób uciec od liczb i statystyk, ale za tymi liczbami kryją się jednostki pozaludzkie równe w cierpieniu nam – ludziom. Historia makaka Malisha jest podobna do historii milionów zwierząt torturowanych każdego dnia w laboratoriach na całym świecie, ale ten konkretny makak stał się symbolem. Swoją rozbrajającą słodyczą, swoją bezradnością w obliczu cierpienia, jakiego doświadczył, swoim straszliwym losem wzrusza i przeraża poprzez fakt, że jego historia, w przeciwieństwie do miliona innych, została 18 listopada 2001 roku pokazana całemu światu.
Eksperyment został przeprowadzony w laboratorium Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie. Na nagraniu widać, jak na moment przed włożeniem Malisha do urządzenia blokującego, bawi się on swoimi rączkami, a po kilku godzinach tymi samymi rączkami, zdenerwowany, próbuje złapać się za swoją poturbowaną głowę. W kolejnych minutach filmu, widać jak “naukowcy” odpiłowują jarmułkę z jego czaszki i wkładają elektrody do mózgu. Podczas tej operacji widać, że Malish, jest przytomny i mruga oczami, a jego głowa jest zablokowana w urządzeniu przytrzymującym. Po zakończeniu operacji, widać wyczerpaną i rozdartą bólem twarz Malisha, a w zakrwawionym pojemniku kawałki jego czaszki. Po operacji Malish został przeniesiony do ciasnej klatki, gdzie mieszkał przez kilka miesięcy, podczas których pozbawiono go wody pitnej. Aby móc pić, małpa musiała udowodnić w różnych eksperymentach swoje zdolności pamięci wzrokowej.
Koszmarna operacja, jaką przeszedł Malish, polegała jedynie na przygotowaniu go do roli królika doświadczalnego dla kolejnych eksperymentów. W trakcie okaleczania Malisha na filmie, który został nagrany w laboratorium, z ust jednego z badaczy mówiących o eksperymencie padają słowa: „robimy wszelkiego rodzaju bzdury po prostu po to, żeby coś zrobić”.

demonstracja przeciwko wiwisekcji

Demonstracja przeciwko wiwisekcji. Warszawa, 23.04.2022. Fot. Edwin Radzikowski

Oto, na co pozwalają obecne przepisy dotyczące wykorzystywania zwierząt do celów naukowych:

  • Badania na toksyczność, w której śmierć jest punktem końcowym.
  • Promieniowanie lub chemioterapia w dawce śmiertelnej bez możliwości regeneracji układu odpornościowego.
  • Wzorce indukcji guza lub spontaniczne guzy, które mogą powodować śmiertelnie postępującą chorobę związaną z umiarkowanym długotrwałym bólem. Na przykład guzy, które powodują kacheksję, inwazyjne guzy kości, przerzuty i guzy powodujące owrzodzenia.
  • Wywoływanie niestabilnych złamań, torakotomia czyli chirurgiczne otwarcie klatki piersiowej bez podawania środków przeciwbólowych.
  • Przeszczep organu, w którym odrzucenie może spowodować intensywne udręki lub poważne pogorszenie ogólnego stanu zwierzęcia (np. ksenotransplantacja).
  • „Produkcja” zwierząt ze zmianami genetycznymi, które mają spowodować poważne i trwałe pogorszenie ogólnych warunków psycho-motorycznych, np. choroba Huntingtona, dystrofia mięśniowa, nawracające przewlekłe nerwice.
  • Korzystanie z metalowych klatek o małej powierzchni ze znacznym ograniczeniem poruszania się przez długi czas.
  • Poddawanie wstrząsom elektrycznym (np. w celu wywoływania nabytej bezsilności).
  • Całkowita izolacja przez długi okres gatunków towarzyskich (np. psów i naczelnych).
  • Poddawanie powtarzalnemu stresowi, po to, aby wywołać wrzody żołądka lub niewydolność serca u szczurów.
  • Przymusowe pływanie lub inne ćwiczenia, gdzie punktem końcowym jest wyczerpanie.

Tego rodzaju eksperymenty na zwierzętach są nie tylko nieetyczne, ale stanowią też przeszkodę w stosowaniu i upowszechnianiu nowych metod badawczych, które mogłyby zapewnić odpowiedni poziom wiedzy. Za każdym razem, gdy jakiś zwierzęcy eksperyment dobiega końca, przynosi on tylko tzw. „nierozstrzygające wyniki”, na podstawie których nie można wyciągnąć ostatecznych wniosków. W każdym takim przypadku trzeba więc wykonywać analogiczne testy na ludziach, gdyż reakcje organizmów ludzkich są odmienne od zwierzęcych. Poza nie dającą się usprawiedliwić przemocą pozwalającą na torturowanie zwierząt pozaludzkich, istnieje jeszcze zatem inne, istotne zastrzeżenie odnośnie wiwisekcji: to, że nie przynosi ona oczekiwanych efektów. Nie może ona zastąpić badań medycznych i pomóc człowiekowi w przezwyciężaniu jego chorób. Dlaczego? Z prostej przyczyny: zwierzęta nie są istotami ludzkimi; to inny gatunek istot żywych, a każdy gatunek funkcjonuje według specyficznego planu fizjologicznego i unikalnego kodu genetycznego.

demonstracja przeciwko wiwisekcji

Demonstracja przeciwko wiwisekcji. Warszawa, 23.04.2022. Fot. Edwin Radzikowski

W przypadku niektórych produktów istnieją już narzędzia bojkotu konsumenckiego. Takim produktem są np. kosmetyki. O kwestii testów na zwierzętach w przemyśle kosmetologicznym opowiedziała Katarzyna Konopa – prezeska Stowarzyszenia Kosmetyki Bez Okrucieństwa, właścicielka studia PINK MINK Vegan Studio Make Up oraz administratorka grupy na Facebooku „Stowarzyszenie Kosmetyki bez Okrucieństwa cruelty free/vegan cosmetics”. Wymienione wyżej nazwy grup i stron są najbardziej rzetelnym polskim źródłem informacji na temat kosmetyków nietestowanych na zwierzętach.

demonstracja przeciwko wiwisekcji

Demonstracja przeciwko wiwisekcji. Warszawa, 23.04.2022. Na zdjęciu Katarzyna Konopa. Fot. Edwin Radzikowski

Morgan Janowicz z Green Rev Institute – organizacji, której misją jest zmienianie i budowanie świata w szacunku dla człowieka, zwierząt i klimatu – zwróciła uwagę, że wzrost świadomości wśród konsumentów niekoniecznie idzie w parze z działaniami tych, którzy swoim głosem w trakcie posiedzenia Sejmu, Senatu, Parlamentu Europejskiego, swoimi zadaniami w ramach Dyrekcji Generalnych KE czy danego Ministerstwa mogą skutecznie i szybko zmieniać los zwierząt pozaludzkich i świadomość społeczną. Wypowiedziała też jednak słowa, które dają nadzieję na progres w obrębie etyki w stosunku do zwierząt pozaludzkich:

„Do zmiany świata nie potrzebujemy wiele. Potrzebujemy nowych strategii i odwagi. Strategii, które w sposób jednoznaczny, bezkompromisowy zabiorą zwierzęta z naszych talerzy, naszych laboratoriów, uczelni, kosmetyków, ubrań, rozrywki. Strategii bez krzywdy innych. Strategii, które wskażą, że przyszłość będzie lepsza tylko wtedy, kiedy zdecydujemy, że zwierzęta pozaludzkie nie są po coś, dla kogoś, nie muszą służyć w jakimś, ludzkim, gospodarczym, finansowym celu. Takie strategie będą projektowane i wdrażane przez odważnych i odważne”.

demonstracja przeciwko wiwisekcji

Demonstracja przeciwko wiwisekcji. Warszawa, 23.04.2022. Na zdjęciu Morgan Janowicz. Fot. Edwin Radzikowski

Ostatnim akcentem demonstracji przeciwko wiwisekcji było odczytanie wzruszającego utworu poetyckiego poświęconego tzw. zwierzętom laboratoryjnym, zatytułowanego „Mała małpka z labu”. Wiersz odczytała aktywistka Warszawskiego Ruchu Antyłowieckiego, Katarzyna Trzaskowska.

Warszawska demonstracja zapewne nie ocali żadnego zwierzęcia laboratoryjnego, ale edukowanie na temat problematyki wiwisekcji jest jednym z narzędzi, które mogą być w przyszłości preludium do wyzwolenia zwierząt, zgodnie z ideą słynnego szwajcarskiego antywiwisekcjonisty – Hansa Ruescha:

„Walka z wiwisekcją musi odbywać się na płaszczyźnie moralnej, naukowej, ekonomicznej, społecznej i politycznej, ale przede wszystkim na płaszczyźnie informacyjnej”.

 

Źródła/inspiracje:
1. Hanz Ruesch „Naga królowa”
2. Milly Schär-Manzoli „Holocaust-wiwisekcja dzisiaj”
3. Strona internetowa „Ärzte gegen Tierversuche” („Lekarze przeciwko badaniom na zwierzętach”)

 

Imiona i nazwiska organizatorek, mówców i mówczyń:

Organizatorki:

  • Joanna Krakowiecka,
  • Ela Mikucka

Mówcy/mówczynie:

  • Dariusz Gzyra
  • Morgan Janowicz
  • Katarzyna Konopa
  • Julita Tabor
  • Joanna Ciasnocha
  • Katarzyna Trzaskowska

Osoby biorące udział w performensie:

  • Lena Misińska,
  • Anna Witańska,
  • Michał Węgielewski,
  • Adam Gac

Autor zdjęć: Edwin Radzikowski

 

Serdecznie dziękujemy organizatorkom za udostępnienie relacji oraz wszystkich materiałów.

 

Zachęcamy też do obejrzenia filmu Alexa Lockwooda “Obiekty testowe”, który znajdziecie pod tym linkiem. Dokument pokazuje zjawisko presji wywieranej na aspirujących naukowców, by eksperymentowali na zwierzętach w celu zdobycia dyplomów.

 

demonstracja przeciwko wiwisekcji

Demonstracja przeciwko wiwisekcji. Warszawa, 23.04.2022. Fot. Edwin Radzikowski

Zapraszamy do korzystania z naszej wyszukiwarki vege-wydarzeń oraz z vege-katalogu, w którym znajdziecie m.in. osoby i organizacje działające na rzecz idei wegetarianizmu i weganizmu. Zachęcamy też do przysyłania za pośrednictwem specjalnego formularza propozycji nowych obiektów.

Najnowsze artykuły

demonstracja przeciwko wiwisekcji

DEMONSTRACJA PRZECIWKO WIWISEKCJI. WARSZAWA 23.04.2022

W sobotę 23.04.2022, tj. w przeddzień Międzynarodowego Dnia Przeciwko Wiwisekcji, odbyła się w Warszawie demonstracja zatytułowana "Koniec z wykorzystywaniem zwierząt w badaniach naukowych". Jak mówią jej organizatorki, Joanna Krakowiecka i Ela Mikucka, jest to temat ważny nie tylko dlatego, że ...

czytaj dalej >

WIELKANOC W WERSJI WEGE

Wielkanoc to czas, gdy wiele osób szuka inspiracji do stworzenia wegańskich i wegetariańskich wersji świątecznych potraw, rozgląda się za odpowiednimi składnikami, lub korzysta z ofert restauracji oferujących wielkanocny catering. W niniejszym artykule podrzucimy Wam kilka propozycji ...

czytaj dalej >

“FARMAGEDON. RZECZYWISTY KOSZT TANIEGO MIĘSA”. RECENZJA KSIĄŻKI.

Książka "Farmagedon. Rzeczywisty koszt taniego mięsa" Philipa Lymbery i Isabell Oakeshott to, jak pisze wydawca "wołanie do naszego sumienia, wezwanie do ujrzenia w hodowli przemysłowej jednej z najbardziej przerażających przyczyn marnowania żywności, cierpienia zwierząt, wymierania zagrożonych ...

czytaj dalej >