fbpx

SZÓSTE WIELKIE WYMIERANIE GATUNKÓW

Wyobraźmy sobie, że stoimy na starcie wyścigu. Wraz z wystrzałem rozpoczynamy swój życiowy bieg. Wielkimi krokami zbliżamy się do mety i, kiedy na nią docieramy, dostrzegamy że dobiegliśmy, ale... sami. Nie ma wokół nas niczego, jest pustka, zniszczenie i śmierć. Meta to metafora zagłady, ...

Wyobraźmy sobie, że stoimy na starcie wyścigu. Wraz z wystrzałem rozpoczynamy swój życiowy bieg. Wielkimi krokami zbliżamy się do mety i, kiedy na nią docieramy, dostrzegamy że dobiegliśmy, ale… sami. Nie ma wokół nas niczego, jest pustka, zniszczenie i śmierć.

Meta to metafora zagłady, która – jeśli nie zatrzymamy się w naszym ludzkim pędzie – czeka nas szybciej niż umiemy to sobie wyobrazić.

[źródło: Pixabay.com, autor: Tumisu]

Naukowcy są zgodni – mamy dziś do czynienia z szóstym wielkim wymieraniem. Do naszych czasów zidentyfikowano pięć wielkich masowych wymierań, jednakże wszystkie one były wynikiem działania globalnych, naturalnych czynników środowiskowych. Obecnie przyczyną nie jest ani aktywność wulkaniczna, ani uderzenie meteorytu, lecz człowiek i jego działalność, w tym przede wszystkim przeludnienie i dalszy wzrost liczby ludności, a także nadmierna eksploatacja i konsumpcja.

Wiele gatunków zwierząt już wyginęło lub właśnie stoi przed groźbą wymarcia. Przykłady można mnożyć. Aby zatrzymać machinę zagłady i chronić żyjące jeszcze gatunki musimy sobie uświadomić, że nasza cywilizacja zależy całkowicie od roślin, zwierząt i mikroorganizmów żyjących na Ziemi. To one zapewniają nam przetrwanie (niezastąpiona rola zapylaczy), dostarczają nam niezbędnych do przetrwania składników oraz utrzymują zdatny do życia klimat i powietrze.

[źródło: Pixabay.com, autor: Myriam Zilles]

Dosłownie kilka dni temu świat obiegła niezwykle przygnębiająca informacja – zmarł ostatni żyjący w Malezji nosorożec sumatrzański, najmniejszy przedstawiciel swojego gatunku, posiadający dwa rogi. Na świecie pozostało już tylko osiemdziesiąt nosorożców sumatrzańskich, wszystkie w Indonezji. Co więcej, zaledwie 1,5 roku temu w Afryce temu zmarł ostatni męski przedstawiciel nosorożca białego północnego – Sudan. Gatunek uważany jest właściwe za wymarły, ponieważ pozostały przy życiu tylko dwie samice. Głównym powodem, dla którego giną nosorożce są ich rogi, które w ludowej medycynie chińskiej są panaceum na wszystkie możliwe choroby. Kłusownicy za nic mają prawo, ponieważ są dobrze opłacani, a cena rogów jest tym wyższa im bardziej zwierzę jest zagrożone.

Gdziekolwiek zjawiał się człowiek, tam w szybkim tempie znikały gatunki zwierząt – głównie tych największych. Pojawienie się ludzi w Ameryce Północnej oraz bezustanne polowania przyczyniły się do wymarcia mamutów czy tygrysów szablozębnych. Bizony amerykańskie, których populacja – zanim na kontynencie pojawił się Europejczyk – sięgała blisko 30 milionów, zostały tak drastycznie przetrzebione, że w 1890 pozostało zaledwie 1000 osobników. Z kolei gołąb wędrowny był najprawdopodobniej najliczniej występującym gatunkiem ptaka zamieszkującym kulę ziemską. Mimo to ptak ten wymarł. Powód? Działalność człowieka.

Bizon [źródło: Pixabay.com, autor: Klaus Stebani]

Wymarły także epiornisy zwane czasem ptakami słoniowymi, które niegdyś zamieszkiwały Madagaskar. Moa – wielkie nielotne ptaki z Nowej Zelandii zostały wytępione przez polujących na nie Maorysów. Z wysp Mauritius zniknął ptak dodo (do wymarcia gatunku przyczynił się odłów przez napływających na wyspę ludzi – były to ptaki duże, a więc atrakcyjne i niezbyt bojaźliwe – oraz plądrowanie gniazd przez sprowadzone na wyspy świnie). Ostatni przedstawiciel został zabity najprawdopodobniej w 1662 roku.

Powróćmy do naszego biegu. Chcąc nie chcąc, zbliżamy się do mety. Aby po jej przekroczeniu nie zastać pustki i beznadziei musimy zacząć działać już teraz – kiedy wciąż biegniemy. Przed nami dużo do zrobienia, wciąż możemy ochronić wiele gatunków zwierząt, przywrócić je naturze, zwiększyć populacje, otoczyć je ochroną. Lista gatunków zagrożonych wyginięciem stale się powiększa, więc nie możemy ustać w naszych działaniach i dążeniach do ochrony tego, co najcenniejsze – naszej przyrody: flory i fauny. Tygrys azjatycki, niedźwiedź polarny, goryl górski, żółw skórzasty, słoń sumatrzański to tylko niewielka część ze znanych większości gatunków zwierząt wymagających ochrony. A na liście znajduje się też wiele innych, mniej znanych gatunków, takich jak jeleń baweański (jelonek jawajski), świnia wisajska, czy wielbłąd dwugarbny tzw. baktrian. To wciąż jednak niewielki procent. Bo przecież otaczają nas ptaki, owady, zwierzęta wodne. Musimy dbać o nie  wszystkie.

Niedźwiedź polarny [źródło: Pixabay.com, autor: skeeze]

“Czerwona lista ptaków Europy” to efekt badań organizacji BirdLife International wykonanych na zlecenie Komisji Europejskiej. Raport pokazuje, że aż 13% spośród 533 gatunków ptaków jest zagrożonych na poziomie europejskim. Jest to w sumie 67 gatunków, z których 10 jest zagrożonych krytycznie. 15 gatunków to ptaki lęgowe Polski, m.in.: orlik grubodzioby (gatunek bardzo wysokiego ryzyka, silnie zagrożony wyginięciem), rycyk, głowienka, ostrygojad, czajka, kulik wielki i zimorodek. Powodem zagrożenia jest degradacja gruntów rolnych, utrata siedlisk i zmiany klimatyczne. Ale jest światełko w tunelu: podczas prac nad Czerwoną listą potwierdziło się, że intensywne działania ochronne pozwoliły poprawić sytuację kilku rzadkich gatunków. 20 gatunków wcześniej uważanych za zagrożone regionalnie jest obecnie klasyfikowanych jako gatunki najmniejszej troski (least concern – LC = kategoria w ocenie stopni zagrożenia gatunków) w Europie, chociaż niektóre są nadal zagrożone globalnie.

Zimorodek [źródło: Pixabay.com, autor: Timo Schlüter]

W Polsce najbardziej znanymi gatunkami wymarłymi są tarpan i tur. Tarpany zamieszkiwały kiedyś obszary leśne Europy. Przez niektórych badaczy są one uważane za przodków konia domowego. Z kolei tury, uznawane za przodka bydła domowego, które kilkaset lat wcześniej przemierzały lasy prawie całej Europy, Azji i północnej Afryki, zostały wybite w 1627 roku. Kolejne gatunki posiadają w Polsce status zanikłego lub prawdopodobnie wymarłego. Są to m.in.: drop, jaszczurka zielona, jesiotr zachodni, karliczka, kobczyk, krzyżodziób sosnowy i norka europejska. Warto też wymienić gatunki skrajnie zagrożone wyginięciem, takie jak: wąż Eskulapa, kozica tatrzańska, modraszek gniady, czy niepylak apollo (motyle).

Kozica tatrzańska

Kozica tatrzańska [źródło: Pixabay.com, autor: jarekgrafik]

Są też dobre wiadomości. Proces wymierania gatunków w Polsce został spowolniony. Kilkadziesiąt lat temu bobry można było w Polsce spotkać tylko w jednym dopływie Czarnej Hańczy na Suwalszczyźnie. Dziś są w niemal każdym cieku wodnym. W latach 70. na skraju wymarcia znajdowały się też bieliki – żyło ich ledwie 50 par. Obecnie ich populacja znacznie się zwiększyła. Coraz lepiej radzą sobie wilki, a zagrożone wymarciem wydry rozmnożyły się bez pomocy człowieka.

Wydra [źródło: Pixabay.com, autor: InspiredImages]

Dla kilku zwierząt rok 2018 oznaczał wymarcie lub zbliżający się koniec ich gatunku. W przypadku ary modrej – błękitnej papugi, znanej szerszej publiczności z filmu animowanego o ptakach “Rio” – prawdopodobieństwo przeżycia gatunku na wolności ocenia się obecnie jako niezwykle mało prawdopodobne. Puma wschodnia oficjalnie uznana jest za wymarłą. Pożegnaliśmy wspomnianego wcześniej ostatniego męskiego przedstawiciela nosorożca białego północnego. Liczba  morświnów kalifornijskich szacowana jest na zaledwie 30 osobników – giną tonąc, zaplątane w sieci rybackie; odratowanie gatunku jest praktycznie niemożliwe. Nie usłyszymy już hawajki czarnolicej, cieślika dużego oraz liściowca leśnego. Co przyniósł 2019 rok? Jakich zwierząt już nigdy nie zobaczymy? Czas podsumowań nadchodzi.

Nosorożec [źródło: Pixabay.com, autor: Antonios]

Autorką tekstu jest Angelika Gucwa 

Najnowsze artykuły

“RZECZPOSPOLITA WEGAŃSKA”, CZYLI RZECZ O POLSKICH WEGANACH

Weganizm radzi sobie w Polsce coraz lepiej, ale jak wygląda codzienność polskich wegan? I czy idea wyeliminowania z diety produktów pochodzenia zwierzęcego potrafi łączyć, czy jednak nadal dzieli nasze stoły na pół? Sprawdził to Sławek Jankowski, reżyser filmu „Rzeczpospolita Wegańska”, z ...

czytaj dalej >

“OBIEKTY TESTOWE”. FILM O SZCZURACH I O ROBIENIU DOBREJ NAUKI

"Test Subjects" to nowy film Alexa Lockwooda, poruszający temat testów na zwierzętach. Dokument pokazuje zjawisko presji wywieranej na aspirujących naukowców, by eksperymentowali na zwierzętach w celu zdobycia dyplomów. Trzy byłe doktorantki wspominają swoją walkę z oczekiwaniami ...

czytaj dalej >

BRIGITTE BARDOT I JEJ MANIFEST W OBRONIE ZWIERZĄT

„Ofiarowałam kiedyś swoją młodość i urodę mężczyznom. Dziś ofiarowuję swoją mądrość i to co we mnie najlepsze zwierzętom” powiedziała 17 czerwca 1987 roku, po zakończeniu aukcji, Brigitte Bardot. Aukcji, podczas której wyprzedała cały swój cenny majątek: rodzinne meble, pierwszy odlew ...

czytaj dalej >