fbpx
Prawa zwierząt, Zwierzęta

KROWA. CZYLI WRAŻLIWOŚĆ, INTELIGENCJA I PIĘKNO

*słowo „krowa” używane jest jako termin zbiorczy

Jeszcze jedenaście tysięcy lat temu krowy były dzikimi turami. Wtedy nasi przodkowie udomowili pierwsze stada. W wyniku licznych krzyżówek tur europejski stał się bydłem domowym, dla większości ludzi źródłem mięsa, mleka, skór oraz „maszyną rolniczą”.
Obecność krów tak bardzo wrosła w nasze życie, że przestaliśmy je zauważać, wręcz nimi gardzimy, zapominając o tym, że są wrażliwe, inteligentne i piękne.

[źródło: Pixabay.com, autor: Shutterbug75]

Nazewnictwo

Wśród bydła domowego występują: krowa (dorosła samica), buhaj (dorosły samiec), wół (wykastrowany samiec), cielę (młody osobnik od urodzenia do szóstego miesiąca życia), jałówka (młoda samica od siódmego miesiąca życia do pierwszego ocielenia), jałówka cielna (młoda samica w pierwszej ciąży), pierwiastka (krowa po pierwszym ocieleniu), bukat (młody osobnik do osiemnastego miesiąca życia, intensywnie żywiony i przeznaczony na ubój), opas (dorosły osobnik intensywnie karmiony na ubój).

[źródło: Pixabay.com, autor: PixelBandit]

Jakie są krowy

Sześćdziesiąt procent czasu zajmuje krowom jedzenie. Mają cztery żołądki: żwacz, czepiec, księgi, trawieniec. W zimie potrafią pochłonąć dwadzieścia kilogramów siana dziennie, a do pasz dodaje się m.in. słonecznik, lucernę i buraki cukrowe. W lecie krowy zwykle jadają trawę, zioła, kwiaty, koniczynę. Świetna pamięć pomaga im w odnalezieniu najlepszych stanowisk z tymi roślinami. Jeśli są spragnione potrafią wypić nawet pięć litrów wody na minutę, a dziennie wypijają sto litrów wody.

W hodowlach przemysłowych aby uzyskać najwyższą wydajność, krowę karmi się wysokoenergetycznymi koncentratami soi i kukurydzy oraz odpadami zwierzęcymi. Jej specyficzny przewód pokarmowy nie może całkowicie strawić takiej paszy – żwacz dostosowany jest do trawienia wolno fermentującej trawy. Nie zapominajmy też o profilaktycznie podawanych krowom antybiotykach, lekach i hormonach.

[źródło: Pixabay.com, autor: Alexas_Fotos]


W naturalnie istniejących stadach panuje hierarchia. W grupie, liczącej najczęściej 20 osobników, dominuje zazwyczaj najstarszy i największy osobnik, który oznacza swoje terytorium i jest przewodnikiem stada.

Krowy są niezwykle ciekawskie, inteligentne i towarzyskie. Lubią się lizać, a język jest dla nich przekaźnikiem wielu ważnych informacji. Podczas lizania łagodzą napięcia, podtrzymują dobre relacje z resztą stada, wymieniają zapachy. Instynktownie dążą do kontaktu. Są zdolne do odczuwania empatii i od najmłodszych lat nawiązują przyjaźnie trwające całe życie.

[źródło: Pixabay.com, autor: Alexas_Fotos]

Mają długotrwałą pamięć i mogą uczyć się od siebie nawzajem. Mają różne osobowości i rozpoznają się jako jednostki. Więź między matką a jej cielętami jest szczególnie silna. Podobnie jak ludzie, krowy opłakują utratę przyjaciół i członków rodziny. Są czułymi matkami i opiekują się cielętami wspólnie z innymi samicami ze stada. Są wrażliwe, nie lubią zmian, mają świetną pamięć fotograficzną. Niestety posiadają słaby wzrok, ale za to natura rekompensuje im to świetnym słuchem, dobrym węchem, siłą i wytrzymałością.

A skąd przy krowach tak wiele much? Wszystkiemu winne są sole mineralne obecne na krowiej skórze. Mocny i długi ogon jest jednak dobrą bronią na natrętne owady. Jeśli są szczęśliwe, w wierzganiu i skokach możemy dopatrzeć się oznak zadowolenia. Krowy dbają regularnie o swoją higienę ocierając się o gałęzie, skały i ziemię – pozbywają się w ten sposób pasożytów. Są dużymi śpiochami, potrafią spać nawet piętnaście godzin dziennie, a w trakcie snu śnią jak człowiek.

Krowy są łagodne i posłuszne wobec życzliwych dla nich ludzi. Mają świetną pamięć do twarzy. Kiedy są związane z opiekunami, lepiej się rozwijają, są szczęśliwsze i bardziej zrelaksowane jeśli poświęca się im więcej czasu. Nadawanie im imion – co może wzbudzić lekki uśmieszek niedowiarków – również ma sens. Na stres reagują agresją, ale rzadko ulegają zbiorowej panice.

[źródło: Pixabay.com, autor: David Cardinez]


Są wrażliwe na dotyk, czują każdą muchę wędrującą po ich ciele. Trudno więc pojąć przez co muszą przechodzić i co czuć zwierzęta tak wrażliwe, kiedy przed ubojem są bite, okładane poganiaczami i rażone prądem. Długość życia krowy sięga dwudziestu lat, ale w hodowlach przemysłowych żyją zwykle tylko pięć – sześć lat.

Rosamund Young od wielu lat prowadzi rodzinną farmę Kite’s Nest, która uchodzi za ideał zrównoważonej hodowli, pełnej szacunku i miłości do zwierząt. Krowy mają tam pełną swobodę ruchu i same podejmują wszystkie decyzje. Jak pisze w swojej książce:

… krowy są tak różnorodne jak ludzie. Bywają niezwykle inteligentne albo niezbyt rozgarnięte, sympatyczne, uważne, agresywne, potulne, pomysłowe, nudne, dumne albo wstydliwe. Potrafią kochać, bawić się oraz przyjaźnić ze sobą, miewają humory i pokazują, gdy są z czegoś szczególnie niezadowolone…

[źródło: Pixabay.com, autor: Couleur]

Mleko

Ciąża krów trwa około dziewięciu miesięcy. Po narodzinach matka liże cielę, dochodzi wtedy do wymiany zapachów i integracji dziecka z matką. W pierwszą dobę po urodzeniu cielę musi posilić się siarą, czyli pierwszym mlekiem matki, bogatym w przeciwciała chroniące cielę przed infekcjami. Jak pokazują badania społeczne w różnych częściach świata, wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, że mleko w ogóle pochodzi od krowy. Dodatkowo wielu myśli, że krowa daje mleko naturalnie, sama z siebie. Dziwi fakt, że krowy nie są postrzegane jako ssaki, które mają mleko tylko wtedy kiedy urodzą dziecko (które nomen omen zarezerwowane jest wyłącznie dla cielaka).

[źródło: Pixabay.com, autor: Kadres]


Mleczna krowa, niegdyś spokojnie pasąca się w sielankowej scenerii pagórów, jest obecnie precyzyjnie wyregulowaną, ściśle nadzorowaną maszyną mleczarską. W komercyjnej produkcji mleka nie ma miejsca na obrazek krowy bawiącej się z cielakiem na pastwisku. Wszystkie parametry ich środowiska są monitorowane: dostają ściśle określona ilość paszy, temperatura jest ustawiona aby maksymalizować produkcję mleka, światło jest sztucznie regulowane. W hodowlach przemysłowych aby utrzymać stały poziom produkcji mleka, krowy są co roku poddawane wymuszonej inseminacji. Potomstwo zabiera się w ciągu kilku dni, a nawet kilku godzin od urodzenia, co jest przerażającym doświadczeniem zarówno dla matki jak i dziecka. Matka często okazuje swe uczucia całymi dniami rycząc i nawołując odebrane młode. Krowa zostaje ponownie poddana inseminacji dwa – trzy miesiące po porodzie i do siódmego miesiąca ciąży jest regularne dojona dwa lub trzy razy dziennie. Mówi się, że cielęta są produktem ubocznym przemysłu mleczarskiego. Można jednak także śmiało powiedzieć, że są dodatkowym powodem jego istnienia.

[źródło: Pixabay.com, autor: Bertsz]

Ubój bydła w rzeźniach

W 2018 roku zabito blisko 2 000 000 (1 944 308) zwierząt ogólnie. W tym cieląt 55 884 i bydła dorosłego 1 886 424. Z tego jałówek: 312 200, krów 605 520, buhajów i wołów 96 8704. W porównaniu z latami poprzednimi liczby niestety rosną.
Produkcja wołowiny pozostawia ślad węglowy wynoszący około dwunastu kilogramów dwutlenku węgla na kilogram ciała. Każdy kilogram mięsa oznacza emisję jedenastu kilogramów dwutlenku węgla.

[źródło: Pixabay.com, autor: alpineveg]

Przemysł a małe gospodarstwo:

W hodowlach przemysłowych krowy całe swoje życie przeżywają we wnętrzu budynków. Cierpią na problemy z biodrami i kończynami. Są kastrowane bez znieczulenia. Odbierane cielęta czeka określona przyszłość: część będzie hodowana na wołowinę, część czeka przyszłość krowy mlecznej, część wyląduje na talerzu jako cielęcina. Tradycyjne, rodzinne gospodarstwa jednak nie mają siły przebicia konkurując z ogromnymi hodowlami przemysłowymi. Słowem kluczem jest ekonomia. W produkcji na olbrzymią skalę zakłady ignorują sprawy związane z indywidualnością krów, ich myśleniem i odczuwaniem. Krów skazanych na krótkie życie w mega fermach nie postrzega się jako myślących jednostek które coś czują. Nie widzi się inteligencji, osobowości i wrażliwości tych zwierząt.

Oczywiście, nie ma różnicy czy mówimy o małym rodzinnym gospodarstwie czy o ogromnej hodowli przemysłowej. W podejściu do zwierząt, dbaniu o nie i zapewnieniu dobrej jakości życia, czy ogólnie rzecz ujmując dobrostanie tych zwierząt wygrywają małe gospodarstwa i niewiele je łączy z halami przemysłowymi. Jednak ostatecznie cykl życia krowy jest dokładnie taki sam i niestety w ogólnym rozrachunku niezbyt korzystny dla samego zwierzęcia. Jeśli jednak spojrzymy na to z perspektywy realisty, lepsze przed śmiercią jest życie względnie szczęśliwe, aniżeli udręka już od momentu urodzenia.

[źródło: Pixabay.com, autor: djedj]

Co dalej:

Większości społeczeństwa słowo „krowa” kojarzyć się będzie z jedzeniem: steki, rostbef, antrykot, lody, jogurty, sery pochłaniane są przez miliony ludzi. U tych samych ludzi zanika w świadomości myśl o krowie jako indywidualnej jednostce, zwierzęciu żyjącym własnym życiem.

Co wrażliwi, empatyczni i coraz bardziej świadomi ludzie mogą zrobić? Najlepszym sposobem jest przejście na weganizm i odrzucenie zarówno mięsa, jak i produktów mlecznych. Obecnie na rynku spożywczym alternatyw dla jednego i drugiego jest ogromna ilość – trzeba tylko wytrwale dążyć do swoich celów, być świadomym i wiernym swoim ideałom.

Czy jeden człowiek może coś zmienić? Nie zapominajmy, że to właśnie portfel pojedynczego konsumenta kształtuje globalną gospodarkę, a wybory, których dokonuje mogą uratować tysiące zwierzęcych istnień.

[źródło: Pixabay.com, autor: klimkin]

Artykuł przygotowała Angelika Gucwa na podstawie:

Planet+ „Była sobie krowa”
Peter Singer „Wyzwolenie zwierząt”
Barbara J. King „Osobowość na talerzu”
Rosamund Young „Sekretne życie krów”

O autorze

Podobne wpisy

Pozostaw komentarz

Pozostaw komentarz