fbpx

BRIGITTE BARDOT I JEJ MANIFEST W OBRONIE ZWIERZĄT

„Ofiarowałam kiedyś swoją młodość i urodę mężczyznom. Dziś ofiarowuję swoją mądrość i to co we mnie najlepsze zwierzętom” powiedziała 17 czerwca 1987 roku, po zakończeniu aukcji, Brigitte Bardot. Aukcji, podczas której wyprzedała cały swój cenny majątek: rodzinne meble, pierwszy odlew ...

„Ofiarowałam kiedyś swoją młodość i urodę mężczyznom. Dziś ofiarowuję swoją mądrość i to co we mnie najlepsze zwierzętom”

powiedziała 17 czerwca 1987 roku, po zakończeniu aukcji, Brigitte Bardot. Aukcji, podczas której wyprzedała cały swój cenny majątek: rodzinne meble, pierwszy odlew Marianny, pierwszą gitarę, kostiumy z filmów, klejnoty rodowe, mieszkanie w Paryżu. Zrobiła to, aby zdobyć wymagane trzy miliony franków na fundusz założycielski, który pozwoliłby na założenie fundacji dla zwierząt.

 

Schronisko Fundcji Brigitte Bardot, znajdujące się w Mare Auzou w Normandii [źródło: https://www.fondationbrigittebardot.fr]

Kariera

Brigitte Bardot nigdy nie planowała kariery filmowej – swoje życie chciała związać z baletem. Na jej drodze pojawił się jednak modeling, a następnie kino. Jako aktorka zrobiła furorę i szybko osiągnęła status gwiazdy. Była najpiękniejsza, najsławniejsza, najbardziej pożądana. Miliony kobiet chciało wyglądać jak B.B., śmiać się jak B.B., mieć tyle seksu co B.B., kochać jak B.B. Ona sama uwielbiała się bawić, śpiewać i tańczyć, kochać mężczyzn i życie. Czerpała z niego pełnymi garściami, prowokowała, rozbudzała pożądanie wśród mężczyzn swoim wrodzonym seksapilem. Była uosobieniem rewolucji seksualnej, kolekcjonowała kochanków, ulegała porywom serca i własnym kaprysom. Nieokiełznana w czynach i słowach. W latach aktorskiej świetności miała świat u stóp. Była popularna, aż nadto popularna. Zawsze też instynktownie rozumiała zwierzęta, bo sama była zaszczuwana niczym zwierzę. Podpatrywano, ścigano, maltretowano ją. Jej życie przypominało więzienie. Utożsamiała się ze zwierzętami, bo sama czuła się przez wiele lat jak zwierzę w klatce wystawione na widok publiczny.

Rozstała się z kinem w czerwcu 1973 roku. Pozostawiła po sobie imponujący bilans: 51 filmów, z czego kilka wybitnych, bogaty repertuar muzyczny oraz ikonografię, która przez wiele lat będzie przyciągać wzrok. Wśród widzów, szczególnie wśród mężczyzn, przeważało niedowierzanie. Wielbiciele gwiazdy uważali koniec jej kariery za zdradę. Niewielu jednak wiedziało, że niechęć do filmu czuła od dawna. Kino było zawsze raczej środkiem niż celem. Nie marzyła o sławie i pieniądzach. Jej ambicje zapowiadały prawdziwy cel – chciała grać, aby kupić sobie gospodarstwo, na którym nie zabija się zwierząt, bo to właśnie u zwierząt znalazła autentyczność, której poszukiwała. To w nich widziała swoich sojuszników i przyjaciół. W wieku trzydziestu dziewięciu lat porzuciła status gwiazdy na rzecz swojej religii – obrony zwierząt:

“Byłam gotowa, całkowicie gotowa rozpocząć nowe życie. Dla nich odsunęłam w cień własną osobowość, sławę. Służyłam im. Walczyłam o ich przetrwanie. Zapomniałam o sobie, myśląc tylko o nich”.

Okładka płyty “And God Created Woman” (I Bóg stworzył kobietę)

Epokowe wydarzenia

Na przestrzeni wielu lat życia Bardot doświadczyła wielu okrutnych rzeczy, które na zawsze zmieniły jej sposób myślenia i działania i które ukształtowały ją jako zadeklarowaną obrończynię zwierząt.

Już od 1962 roku Bardot nie tknęła mięsa. Stało się to po tym, jak przyjaciel podzielił się z nią potajemnie udokumentowanymi materiałami z rzeźni. Podczas kręcenia filmu „Księżycowi jubilerzy” była świadkiem śmierci młodej jałówki, która konała po nieumiejętnie zaaplikowanych środkach uspokajających. Wydarzenie tak wstrząsnęło B.B., że odmówiła zdublowania sceny. Bardot wzięła również udział w walce byków, która wzburzyła ją do głębi. Do dziś wspomina to wydarzenie jako moment, w którym utraciła niewinność i część samej siebie – tak jakby zamknął się za nią pewien rozdział jej życia. Dramat, którego była świadkiem, wzbudził w niej gniew, który do dziś dopinguje ją do aktywnej walki z corridą.

Dzięki adopcji suczki, której nadała imię Guapa, B.B. zdała sobie sprawę, że pies nigdy nie zdradza, kocha bez względu na okoliczności, jest wierny, można liczyć na jego czułość i uczucie. To dzięki Guappie stała się ogromną miłośniczką psów, a pomoc tym zwierzętom jest jednym z głównych celów jej Fundacji.

Pewnego dnia przyniosła na plan dziesięć psów i dwadzieścia kotów ze schroniska TOZ-u i ogłosiła, że jeśli nie znajdzie dla nich domów, to nie będzie grała. Uratowała je z istnego piekła. Walczyła też, aby państwowe schroniska stały się czymś więcej niż umieralnią dla zwierząt.

Przełomowym wydarzeniem, które również miało miejsce na planie filmowym, było spotkanie przez B.B. w 1973, podczas kręcenia swojego ostatniego filmu, statystki z kozami. Gdy okazało się, że koza przeznaczona jest na rożen z okazji komunii wnuka, aktorka wykupiła ją. Zrozumiała, że życie zwierzęcia jest ważniejsze od jej wygłupów i bez sentymentów porzuciła kino. Jeszcze przed porzuceniem kariery aktorskiej B.B. założyła azyl dla zwierząt.

Okładka pisma Cine Monde z 6 grudnia 1966 roku [źródło: https://www.facebook.com/brigitte.bardot.cover.magazines/]

Polityka i telewizja

Poważnie losem zwierząt B.B. zaczęła się interesować pod koniec lat sześćdziesiątych, kiedy poczuła, że dzieje się im krzywda i nikt się tym nie przejmuje. Jednak prawdziwie „etatową” obrończynią zwierząt stała się w latach siedemdziesiątych. Była sławna, eksponowała swój zapał w TV. Dzięki temu, że jej nazwisko otwierało wszystkie drzwi mogła wystąpić w niejednym programie telewizyjnym, aby opowiedzieć o tym co sądzi i jak wygląda brutalna prawda dotycząca traktowania zwierząt. Nie były to łatwe rozmowy. Ze studia wychodziła wykończona, zszokowana, zalewała się łzami nie mogąc zrozumieć dlaczego ludzie postępują w tak nikczemny sposób.

Niektórym nie mieściło się w głowie, że piękna kobieta u szczytu sławy troszczy się o zwierzęta. Szokowała swoim zachowaniem i na swój sposób obalała stereotypy. Ingerowała w twardy męski świat ubojni, wytykała błędy, wskazywała rozwiązania.

Ośmieszano ją, okazywano pogardę, nie szczędzono ostrych słów, gdyż zdaniem wielu Brigitte Bardot nie powinna zabierać w takich sprawach głosu. Nigdy nie wzbudzała szacunku w kręgach intelektualnych. Dziś Bardot wie, że nie były to czasy sprzyjające myśleniu o prawach zwierząt.

O walce na rzecz zwierząt mówi:

„Im bardziej angażowałam się w kwestię ochrony zwierząt, w tym większą popadałam rozpacz. Trzeba mieć twardą skórę, by prowadzić tego rodzaju batalię, ponieważ każde nowe odkrycie cierpienia zwierząt pustoszy serce i umysł. Po każdej wizycie w miejscu ich kaźni, po każdym spotkaniu z udręczonymi zwierzętami nasuwało mi się fundamentalne pytanie, na które wciąż nie znalazłam odpowiedzi: jak można do czegoś takiego dopuszczać?”

Aktorka nie ustawała w staraniach o zmianę przepisów na korzyść zwierząt. Wiedziała, że bez zmian w prawie jej wystąpienia nie przyniosą efektu, dlatego też uderzała do wyższych władz. Pukała do drzwi wielu polityków i ministrów. Rogerowi Freyowi, ministrowi Spraw Wewnętrznych, zostawiła prototypy pistoletów rzeźniczych, których zadaniem było ogłuszenie zwierzęcia przed skrwawieniem. B.B. Odniosła sukces! Kilka lat później we wszystkich legalnie działających rzeźniach została wprowadzona metoda ogłuszania zwierząt przed ich skrwawianiem.

Okładka książki “Łzy walki” autorstwa Brigitte Bardot

Dzięki wstawiennictwu Valerego Giscard d’Estainga udało jej się w 1980 roku przerwać skandaliczne testy pasów bezpieczeństwa w samochodach, do których wykorzystywano rezusy.

Ale Brigitte Bardot walczy o poprawę losu zwierząt nie tylko we Francji. Christophe Marie, rzecznik jej fundacji, propaguje postulaty swojej szefowej w Parlamencie Europejskim. Eurodeputowany Younous Omarjee przyznaje:

„Problem dobrostanu zwierząt, a nawet ekologii, to sprawa cywilizacyjna. Kwestia zwierząt wzbogaca idę człowieczeństwa, a wysiłki fundacji B.B. sprzyjają postępowi w opracowywaniu paru dyrektyw”.

B.B. przez wiele lat pozostawała jedną z nielicznych, która potępiała obecną sytuację zwierząt. Była najbardziej upartą, najkonsekwentniejszą i najbardziej zaangażowaną aktywistką w tej dziedzinie. Sama przeciw wszystkim. Dziś walka droga jej sercu porusza całe społeczeństwa.

Mimo iż świadomość społeczna rośnie, rządy na kwestie ochrony praw zwierząt nadal pozostają głuche. Pytanie jak długo jeszcze? O ileż lepsza byłaby ludzkość, gdyby zadbała o dobrostan zwierząt! Okazywanie serca stworzeniom innym niż człowiek byłoby epokowym osiągnięciem.

„Trzeba uznać podmiotowość zwierząt, szanować życie każdego zwierzęcia, czy to dzikiego, czy domowego, zabronić ich dręczenia i zadawania im cierpień, wprowadzić zakaz rozrywek i doświadczeń z ich udziałem. Ochrona zwierząt powinna stać się priorytetem politycznym”

mówi Bardot.

Kanada


Polowanie na foki w Kanadzie. Film organizacji IFAW (International Fund for Animal Welfare) [źródło: https://www.ifaw.org/international]

W marcu 1977, dzięki pomocy guru ekologów, Szwajcarowi Franzowi Weberowi, Bardot wyjechała do Kanady, aby uczulić opinię publiczną na kwestię rzezi fok. Fotoreporterzy z całego świata, zwabieni pojawieniem B.B., transmitowali masakrę dopiero co urodzonych fok. W tamtych czasach co roku ginęło ich aż trzysta tysięcy. Krew na śniegu poruszyła wiele ludzkich sumień, ale na miejscu aktywiści byli bojkotowani. Stosunki Kanady z Bardot były wrogie – usunęli ją z kraju siłą. Ta jednak nie poddała się i przystąpiła do konfrontacji z myśliwymi.

Zdjęcie Bardot z młodą foczką zrobione w 1977 roku na ławicy lodowej obiegło cały świat i stało się symbolem tej walki. Przyniosło też natychmiastowy skutek – prezydent Francji wprowadził zakaz importu foczych futer (1977 rok). W 1983 został wprowadzany zakaz importu foczych skór do Europy. W 2009 Parlament Europejski przegłosował zakaz importu produktów pochodzących od fok. Decyzja ta ukoronowała trzydzieści lat boju Brigitte Bardot:

„Odtąd moja walka miała nabrać realnych kształtów, wreszcie zajęłam się tym, do czego byłam stworzona. Poczułam, że głównym przedmiotem mojej troski stanie się odtąd los zwierząt”.

Okładka pisma Woman’s Day z 9 maja 1977 roku [źródło: https://www.facebook.com/brigitte.bardot.cover.magazines/ ]

Fundacja

Bardot zaczęła skromnie: w 1976 roku sformalizowała swoje działania i założyła fundację, która jednak na skutek chaotycznych decyzji, złego doboru ludzi i biurokracji została rozwiązana po zaledwie czterech miesiącach działalności. B.B. nie poddała się. Druga fundacja, która działa do dzisiaj, została założona w 1987 r. po wyprzedaniu całego majątku aktorki. Życie B.B. znów miało cel, cel nadzwyczajny. Odtąd nie miało się już ono ograniczać do opieki nad własnymi pupilami – B.B. objęła swoim sercem zwierzęta na całym świecie.

Fundacja Bardot walczy codziennie na wielu frontach, w około 70 krajach i obejmuje swoją działalnością wszelkie możliwe gatunki. Tworzy prawdziwą machinę wojenną. Fundacja ma piętnaście milionów euro rocznego budżetu, z czego 80% to spadki, 110 etatowych pracowników, schroniska dla dzikiej fauny na wszystkich kontynentach. Fundacja ratuje morskie stworzenia z pokładu trimaranu przemierzającego oceany, buduje szpitale dla zwierząt w Azji i Afryce, w których m.in. wstawia się protezy słoniom okaleczonym przez kłusowników, a także finansuje budowy: kliniki dla dzikich zwierząt w Chile, dla misiów koala w Australii, czy dla koniowatych w Tunezji.

 

Owce uratowane przed nielegalnym ubojem przez Fundację Brigitte Bardot [źródło: https://www.fondationbrigittebardot.fr]

 

Fundacja uratowała też prawie wszystkie niedźwiedzie więzione przez bułgarskich Cyganów, wykorzystujących je do tańczenia na ulicach. Kiedy odkupiono je od właścicieli, zwierzęta miały porozrywane nosy (z powodu ciągnięcia ich za kółka w nosach) i powyrywane pazury, były wyłysiałe i głodowały. Kiedy fundacja wypuściła zwierzęta na wolność w parku o powierzchni 1ha, te początkowo się nie ruszały – długo nie rozumiały, że nie są już niewolnikami. Dziś zapadają w sen zimowy, powracają do pierwotnych zachowań. B.B na tym nie poprzestała. Dzięki jej interwencjom bułgarski rząd zmienił prawo – obecnie nie wolno polować na niedźwiedzie brunatne, handlować nimi ani wystawiać je na widok publiczny.

Kiedy B.B. odkryła Tongę – hipopotama, którego nielegalnie męczono w obwoźnym cyrku we Francji, fundacja przewiozła go do rodzinnej Afryki. Akcja kosztowała 40.000 euro. Tonga żyje dzisiaj szczęśliwie w swoim naturalnym środowisku.

We Francji 20 rolników podpisało się pod pomysłem wprowadzonym przez zespół B.B.: w zamian za stałe wynagrodzenie nie wożą już bydła do ubojni, lecz opiekują się zwierzętami aż do ich naturalnej śmierci.

Bardot tworzy nowy kanon dobrego życia dla zwierząt. Jak sama przyznaje:

„Zmierzamy stopniowo ku społeczeństwu, które nie akceptuje przemocy wobec zwierząt. Pewnego dnia przestaniemy je więzić, polować na nie, zmuszać je do publicznych występów, jeść ich mięso. Kiedy to jednak nastąpi? Nikt tego nie wie. Ale anachroniczne więzienia, w których zamyka się i krzywdzi zwierzęta, są już przeżarte rdzą. Powoli otwierają się ludzkie serca. Kiedy mnie tu nie będzie, pukać będą do nich inni. Dobiegam kresu mego życia, lecz każdy kolejny dzień przynosi mi ulgę i nadzieję, że walka, którą toczę, nie ustanie po moim odejściu. Znajdą się godni następcy. Moja śmierć nada sens memu życiu, uświęci mój ból.”

Brigitte Bardot 28.09.2020 skończy 86 lat. Dla niektórych na zawsze pozostanie zapamiętana jako francuska seksbomba, a dla innych jako człowiek o wielkim sercu dla zwierząt.

Kult, którego była przedmiotem? Zbywa temat machnięciem ręki. Gwiazdorska przeszłość? Nie wraca do niej. Emancypacja kobiet, której była orędowniczką? Niemal o niej zapomniała. Imponujący bilans osiągnięć na polu ochrony zwierząt nie jest dla niej tytułem do chwały. Przeszłość jej nie interesuje. Teraźniejszość poświęca idei swojego życia. Pociesza ją jedno – ten bój nie ucichnie, nawet wtedy, gdy jej już zabraknie.

Okładka pisma Nous Deus z 10 listopada 2009 roku [źródło: https://www.facebook.com/brigitte.bardot.cover.magazines/ ]

Artykuł przygotowała Angelika Gucwa na podstawie:

Ale kino + “B.B. Obrończyni zwierząt”
Brigitte Bardot “Inicjały B.B. Pamiętniki”
Brigitte Bardot “Łzy Walki”

Najnowsze artykuły

“OBIEKTY TESTOWE”. FILM O SZCZURACH I O ROBIENIU DOBREJ NAUKI

"Test Subjects" to nowy film Alexa Lockwooda, poruszający temat testów na zwierzętach. Dokument pokazuje zjawisko presji wywieranej na aspirujących naukowców, by eksperymentowali na zwierzętach w celu zdobycia dyplomów. Trzy byłe doktorantki wspominają swoją walkę z oczekiwaniami ...

czytaj dalej >

BRIGITTE BARDOT I JEJ MANIFEST W OBRONIE ZWIERZĄT

„Ofiarowałam kiedyś swoją młodość i urodę mężczyznom. Dziś ofiarowuję swoją mądrość i to co we mnie najlepsze zwierzętom” powiedziała 17 czerwca 1987 roku, po zakończeniu aukcji, Brigitte Bardot. Aukcji, podczas której wyprzedała cały swój cenny majątek: rodzinne meble, pierwszy odlew ...

czytaj dalej >

ONI WAS ZAINSPIRUJĄ! 👉 TADEUSZ MAJEWSKI

Ta historia przyszła do nas sama i od razu pomyśleliśmy, że koniecznie musimy się nią z Wami podzielić. Kto wie, może stanie się ona nawet początkiem całej serii podobnych opowieści? Ale od początku... Na forach internetowych nietrudno natrafić na informacje dotyczące znanych osób (aktorów, ...

czytaj dalej >